Mniejsza o to ile zarabiasz…

pieniadze.. ważne jest to ile wydajesz! Zwykło się entuzjastycznie powtarzać, po lekturze którejkolwiek książki traktującej o inteligencji finansowej. Właśnie… powtarzać.

Jakoś tak to się wszystko układa, że choć zdecydowana większość populacji popiera świetne, korzystne idee, sposoby myślenia, postępowania, zdecydowana większość odkłada wszystko na później. Dokładnie tak samo jest z momentem, w którym każdy z Nas postanawia zabrać się w końcu za swojej finanse. Robimy to… jutro. A, że jutro nigdy nie nadchodzi, bo zawsze jest dzisiaj, to dzisiaj wiele osób ma kłopoty finansowe, oszukując się, że jutro przyniesie zmiany…

A statystyki są jakie są i się nie zmieniają. Tylko około 5% ludzi dobrze zarządza swoimi finansami. Co ciekawe jeżeli poszukamy statystyk na temat najlepiej zarabiających przedsiębiorców, czy ludzi zamożnych, mogących przeżyć lata ze środków zgromadzonych na koncie, okazuje się, że… często to Ci sami, którzy sprawnie zarządzają swoimi finansami. Odpowiedz sobie sam/a na pytanie czy warto nabyć tę umiejętność.

Podstawą do sprawnego zarządzania finansami jest… ich posiadanie. Jednak to podstawowe założenie jest często niewłaściwie rozumiane. Wiele osób twierdzi, że nie zarządzają finansami bo.. nie mają czym. Nic bardziej mylnego, ponieważ każdy, kto zarabia, osiąga jakieś dochody, zarządza (świadomie lub nie, lepiej lub gorzej) posiadanymi środkami.

Zastanów się jak wygląda teraz Twoja sytuacja finansowa? Ile pieniędzy zostaje Ci po zakończeniu miesiąca?

Jeżeli zostaje Ci 20-30% tego co zarabiasz, jest nieźle. Jest to wynik, dzięki któremu możesz budować spokojnie swoją finansową przyszłość, uwzględniając różne poziomy planów finansowych. Jeżeli jednak Twój wynik jest słabszy (co gorsza, jeśli jest ujemny) powinieneś/aś się zastanowić nad sposobem wydawania pieniędzy, który stosujesz. Niezależnie od rozmiaru majątku, wielkości przedsiębiorstwa, poziomu dochodu.. nie ma możliwości, aby w nieskończoność wydawać więcej, niż się zarabia.

budżet

Dlaczego warto wydawać mniej niż się zarabia?

Czy myślałeś/aś o tym co będzie, jak któregoś miesiąca nie zarobisz pieniędzy? stracisz prace? wypłata się opóźni?

A co z Twoją przyszłością? Ile pieniędzy masz zainwestowane na przyszłość bliższą lub dalszą?

A jeżeli pojawi się nagły, nieprzewidziany wydatek?

itd.

Myślę, że sam/a doskonale wiesz dlaczego należy wydawać mniej, niż się zarabia.

Jak to zrobić?

Planuj wydatki, określi budżety na poszczególne wydatki, planuj. Zastanów się dokonując większych zakupów, czy to, na co zamierzasz wydać pieniądze jest Ci koniecznie potrzebne. Unikaj działania pod wpływem impulsu i zadłużania się. To naprawdę proste zasady, których trzymanie się może zdziałać cuda 😉

Dawno temu usłyszałem stwierdzenie, że obecnie ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na to czego w rzeczywistości nie potrzebują, myląc słowa potrzebuję i chcę i przez to właśnie popadają w tarapaty finansowe. Zapamiętanie tej prostej maksymy, połączone ze stworzeniem najprostszego nawet budżetu stawia Cię dalej niż 90% populacji. Do Ciebie należy wybór, czy skorzystasz z możliwości jakie posiadasz, czy nie.

Napisz proszę w komentarzu poniżej co sądzisz =)

Łukasz Gigoń
Trener rozwoju personalnego
i kompetencji biznesowych

P.S.

Chcesz wiedzieć, kiedy pojawi się nowy artykuł?
Zapisz się na listę newslettera korzystając z formularza po prawej =>

8 komentarzy na temat “Mniejsza o to ile zarabiasz…

  1. Pierwsze skojarzenie po lekturze artykułu – świetna rada dla naszego rządu: wydawaj mniej niż masz w budżecie!
    Ale tak na poważnie – podobno najprostsze rzeczy/plany/wytyczne itd. najtrudniej wprowadzić w życie. Wymagają one bowiem systematyczności, wytrwałości w postanowieniu, planowaniu i działaniu. No i niezrażania się na skutek braku natychmiastowych efektów. Ale jednak mimo wszystko warto się zastanowić nad stanem konta na koniec miesiąca, aby uniknąć niechcianego „0” w polu „Stan dostępnych środków”.

    • Wg wielu ekonomistów powinno posiadać się rezerwy bieżące na poziomie min. 3-miesięcznych zarobków, najlepiej 6-12, a wg ostatnich badań 60% Polaków nie posiada żadnych oszczędności, a z pozostałych 1/4 (10% wszystkich) ma równowartość 1-miesięcznnych wydatków. O ile problem wielu ludzi tkwi w zbyt niskim poziomie dochodów, o tyle tragiczne jest to, że w momencie gdy zaczynają oni zarabiać więcej… wydają dalej wszystko nie tworząc rezerw i w dodatku dostosowują poziom życia pod nowy, wyższy poziom dochodów. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy nastąpi jakikolwiek spadek poziomu zarobków lub ich chwilowy brak. Dodatkowo oprócz bezpieczeństwa bieżących wydatków należy pamiętać o nieco dalszej przyszłości i sytuacji dzisiejszych emerytów, której My chcemy przecież uniknąć i tutaj dochodzi kolejny element o którym od dziesiątek lat czytamy/ słyszymy od specjalistów od zarządzania finansami osobistymi, że minimum 10% tego co zarabiamy powinniśmy odkładać i inwestować z myślą o jesieni życia. Jak to wszystko ma się do realiów ukazują badania takie jak „Diagnoza Społeczna 2013” o którym pisał niedawno Bankier.pl: http://www.bankier.pl/wiadomosc/60-proc-Polakow-nie-ma-oszczednosci-2952879.html Długa droga przed Nami jako społeczeństwem, oj długa.

  2. Jedne z badań wykazały ,że przeciętny człowiek czuje się nieswojo jeśli zarobi ,posiada kwotę większą niż 10% jego standardowych dochodów miesięcznych. Dlatego by powrócić do stanu równowagi emocjonalnej wydaje nadwyżkę. Wyzwaniem jest zmienić świadomość społeczeństwa w tym temacie ,najlepiej przez edukację wczesnoszkolną.

    • Zgadza się, po prostu ludzie szukają sposobu pozbycia się nadwyżek… Jak najbardziej dobrze by było zmienić system edukacji wczesnoszkolnej… dobrze dla ludzi, jednak czy warto na to liczyć? Jest to mocno wątpliwe. Mocna promocja konsumpcji, zadłużania się itd nie rokuje zmianami w tym kierunku jeśli chodzi o edukację i główne nurty informacyjne. Najlepiej zmiany rozpocząć od Siebie, a nadwyżki… wydawać na budowę funduszu rezerw (najlepiej na osobnym koncie) i w ten sposób odcinać możliwość ich wydawania. Rozwiązanie banalne, ale niezwykle skuteczne, zwłaszcza na początku rozwoju w tej dziedzinie.

  3. Mnie rodzice od małego nauczyli oszczędzać pieniądze i zawsze staram się mieć coś na czarną godzinę. Poza tym jak już wydaję na coś pieniądze, to staram się aby było to coś wartościowego. Nienawidzę sytuacji, w której pozbywam się wszystkich moich oszczędności, mam wtedy poczucie, że tracę pewnego rodzaju bezpieczeństwo. Niestety w naszym kraju jest bardzo dużo osób żyjących z dnia na dzień, które nie posiadają żadnych oszczędności. Mało tego! Jest bardzo dużo osób, które są zadłużone.

    • Dokładnie tak, minie jeszcze sporo czasu zanim, jako społeczeństwo, nauczymy się zarządzać pieniędzmi. Na szczęście przybywa osób podobnych do Ciebie Michale które tworzą pewne rezerwy i którym zależy na płynności finansowej. Tak trzymaj! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve + seventeen =