Kiedy sukces rodzi wielu ojców

ludzie

Czy zauważyłeś/aś już, co się dzieje, gdy zaczynasz robić coś nowego, innego niż reszta? Jak wiele osób okazuje się ‚znawcami’ poruszanego tematu i jest w stanie znaleźć sto powodów, dlaczego… Ci się nie uda?

Tak to niestety już jest, że (jako ludzie) boimy się zmian. Zmiany kojarzą Nam się z czymś strasznym, ponieważ wymagają działania, wyjścia poza utarte schematy działania. A to z kolei oznacza działanie, które nie dla każdego jest czymś atrakcyjnym. Zadziwiające jak wiele osób woli poleżeć przed telewizorem, obejrzeć po raz 10 ten sam odcinek ulubionej (jednej z kilku) telenoweli i… przypomina mi się w tym miejscu pewien dowcip..

Czy wiesz, czym różni się polski rolnik od amerykańskiego farmera? Gdy farmer w USA zobaczy, że jego sąsiad John ma w stadzie 100 nowych krów, biegnie do domu, klęka i… modli się: „Panie Boże, spraw, abym i ja miał niedługo 100 nowych krów”
A rolnik w Polsce? Gdy zobaczy, że jego sąsiad Jan ma 1 nową krowę, biegnie do domu i też się modli: „Pani Boże spraw, aby mu ta krowa.. zdechła!”

Żart o ile mocno przerysowany, o tyle pokazuje pewną prawidłowość. Wielu ludzi zamiast dokonać pewnych zmian woli dopilnować tego, aby inni też nic nie zrobili. W ten sposób nie zostają w miejscu, gdy inni idą naprzód i nie stają się przez to ‚gorsi’. Takie myślenie jednak jest podejściem bardzo krótkoterminowym.

Jeżeli chcesz dokonać pewnych zmian prędzej czy później dokonasz zmian także w kwestii doboru swojego otoczenia, w tym ludzi. Od dawna znana jest prawda, że ludzie otaczają się ludźmi podobnymi do nich samych.

 Co się dzieje później?

Postanawiasz coś zrobić, dokonać zmian (celowo unikam konkretnych przykładów, gdyż ma to odniesienia nie tylko w biznesie, ale i życiu prywatnym) i … rozmawiasz o tym ze znajomymi, rodziną, ludźmi, którzy są obok. I.. dowiadujesz się czemu Ci nie wyjdzie …wg nich 😉

Masz w tym momencie do wyboru 2 drogi.

Pierwsza, której nie zamierzam szerzej opisywać to rezygnacja. Jeżeli się poddasz, zostajesz tu gdzie jesteś i liczysz na to co Ci przyniesie los.

Druga, to ułożenie planu, określenie jasnego celu, znalezienie motywacji, rozwój, nabywanie kompetencji i działanie.

Zapomnij, że Twoja droga do sukcesu będzie wyłożona samymi zwycięstwami. Czeka Cię mnóstwo mniejszych czy większych klęsk, które ostatecznie mają Cię przygotować na sukces.

„Idąc do celu nieraz upadniesz, ale to od Ciebie zależy czy podniesiesz się, wyprostujesz i pójdziesz dalej, czy zostaniesz na ziemi i się rozpłaczesz, że się nie udało”

Musisz wiedzieć, że ludzie nie są ani dobrzy ani źli, w momencie gdy mówią Ci o tym, że tego czy tamtego nie dasz rady zrobić. Tu tak naprawdę nie chodzi o Ciebie, tylko o nich i o ich wiarę w Siebie, przekonania co do własnych możliwości. Po prostu mierzą Twoje zamiary wg możliwości, które posiadają (lub nie).

Aż wreszcie…?

Przypomnij sobie, co się dzieje, gdy ktoś staje się sławny? Gdy ktoś osiąga sukces? Przypomnij sobie jak często po debiucie gwiazd show biznesu ‚pojawiają się’ jak grzyby po deszczu ludzie, którzy starają się przypisać sobie choć część sukcesu, zasług?

Gdy osiągniesz upragniony cel przygotuj się, że nagle Ci, którzy mówili Ci, że się nie uda, powiedzą Ci, ze przecież zawsze w Ciebie wierzyli…

Przygotuj się na to, ponieważ to nastąpi, gdyż wielu ludzi będzie chciało, aby choć część zasług spłynęła na nich 😉

Napisz proszę w komentarzu poniżej co sądzisz =)

Łukasz Gigoń
Trener rozwoju personalnego
i kompetencji biznesowych

P.S.

Chcesz wiedzieć, kiedy pojawi się nowy artykuł?
Zapisz się na listę newslettera korzystając z formularza po prawej =>

Jeden komentarz na temat “Kiedy sukces rodzi wielu ojców

  1. Szczera prawda zawarta w tym artykule pokazuje nam, że
    nie warto jest mieć stu doradców bo pośród nich zawsze znajdzie się
    taki „rolnik”, który będzie nam życzył źle a mimo wszystko będzie się do nas uśmiechał.
    Takie jest niestety polskie społeczeństwo. Oczywiście nie można tu generalizować ale czy nie jest tak, że jeśli nasz sąsiad przykładowo, kupi sobie najnowsze BMW to drapiemy się po głowie i zastanawiamy się, skąd miał na taki zakup pieniądze? A powinniśmy zastanawiać się, co zrobić abyśmy i my mogli sobie to BMW kupić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − 7 =